Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Rozdział 27

Obraz
             Leżałam i wpatrywałam się w sufit. Harry leżał obok spiąc. Ja nie mogłam. Czułam ból fizyczny i psychiczny. Katował mnie oraz poniżał. Bałam się. Cholernie się bałam, już nawet nie o siebie. Martwiłam się co będzie z moim dzieckiem. Mężczyzna obok mnie nie zasługuje na miano ojca, nie po tym co robi i na tyle na ile będę mogła, będę trzymała je z dala od niego. Spróbowałam zamknąć oczy, jednak przed oczami stawał mi on z aroganckim uśmiechem na wargach, mówiąc, że należę tylko do niego. Tak bardzo chciałam się wyłączyć, oddać zmęczone ciało w ramiona snu, ale on mi nie pozwalał.            Gdy kilka godzin później on się obudził, ja dalej leżałam wpatrując się w sufit. Podejrzewałam, że wyglądam okropnie. Bez słowa poszedł do łazienki. Gdy wyszedł całkowicie ubrany w czarną dopasowaną koszulkę i spodnie, nawet na mnie nie spojrzał. Usłyszałam trzask drzwi i juz g...

Rozdział 26

Obraz
Uprzedzam pod koniec rozdziału jest scena +18 i tak wiem, że nikt nie posłucha, ale uprzedzam :P *POV.Niall*           Harry znowu brał mnie na robotę. Kolejny raz odbierałem komuś życie. Już przestałem czuć obrzydzenie. Hartowałem się coraz bardziej. Na początku nie mogłem spojrzeć nawet w lustro, obrzydzała mnie moja twarz. Później nie miałem ochoty jeść dłońmi na których była krew. Nie ważne czy tamten gość sobie zasłużył czy nie, nikt nie powinien pozbawiać życia drugiego człowieka, ale świat rządzi się swoimi prawami i zasadami, do których trzeba się stosować. Czasem myślałem, że nie jestem lepszy od gangstera, który zabił mojego ojca i siostrzyczke. Wtedy przypominała mi się Rose. To ona sprawiała, że wciąż byłem człowiekiem.           Harry zatrzymał auto. - Co się gapisz? - warknął - Idziemy coś zjeść. Zdziwiłem się trochę. Byłem pewien, że znowu wiózł mnie, bym załatwił jak...

Rozdział 25

Obraz
Muzyka Rose POV Cóż Harry śpi, więc sama mogę się dziś wyspać, no prawie, ponieważ ból towarzyszył mi przez całą noc. Gdy się obudziłam w pokoju siedział Niall, który oznajmił mi, że idziemy na śniadanie. Ubrałam się w ubrania, które mi podał. -Jak się czujesz, Rose?-Zapytał, gdy schodziliśmy do jadalni. -Żebro mnie jeszcze boli, ale tak to jest okej.-Posłałam mu lekki uśmiech, który odwzajemnił. Przy stole w jadalni siedzieli wszyscy, Harry machnięciem ręki przywołał mnie do siebie, przestraszona podeszłam bliżej, a on poklepał miejsce obok siebie. Już myślałam, że za coś dostanę, ale jednak będę mogła zjeść w spokoju śniadanie. Nasypałam sobie płatek do miski i zalałam mlekiem. Jedząc je naszło mnie małe pytanie czy mogłabym zrobić śniadanie sama jutro, cóż dawno nie jadłam dobrego śniadania, więc bez jakiegokolwiek namysłu zadałam Styles'owi pytanie. -Harry mogłabym jutro zrobić jakieś normalne śniadanie dla wszystkich? -W sumie czemu nie? Zjadłbym coś dobrego.-Reszta...

Rozdział 24

Obraz
Rose POV: Gdy się obudziłam leżałam w łóżku. Czułam się bardzo dobrze jak na sytuację, w której ostatniej się znalazłam, Usiadłam na łóżku i pogłaskałam mój brzuch. Był mały, ale wiedziałam, że za kilka miesięcy się do zmieni. Myślałam o tym jakie życie będzie miało moje dziecko. Moje i Harrego. Po chwili do pokoju wszedł Niall z tacą jedzenia. -Jak się czujesz? - zapytał i podał mi tacę. -Dziękuję, powiem, że bardzo dobrze. Tylko jest mi niedobrze. -To raczej normalne w.. twoim stanie. -Przykro mi, Niall. -Nie ma powodu żeby było ci przykro. -Wiem, że coś do mnie czujesz, ale wiesz, że nie ma szans dla.. nas. -Wiem. Już się z tym pogodziłem. Zjedz. Smacznego. - powiedział i wyszedł. Widziałam, że było mu bardzo przykro. Mnie też. Noszę pod sercem dziecko, którego nie chce jego własny ojciec. Ale jednak dał mu żyć. Czy to coś może znaczyć. Skończyłam jeść, a tackę odstawiłam na stolik. Zrobiło mi się bardzo niedobrze, więc pobiegłam do toalety i zwróciłam wszystko co zjadłam...

Rozdział 23

Obraz
Rose Pov Podniosłam swoje zaspane powieki, nie mogłam pozbierać myśli, nie wiedziałam co się dzieję byłam w jakimś amoku. Bałam się najgorszego, czy to już po wszystkim ? Czy to już koniec ? Czy właśnie straciłam własne dziecko ? Zdziwił mnie fakt, że nie czułam nic. Nagle przed oczami pojawił się Frank, co przyznam że mnie trochę zdziwiło. -Wszystko w porządku ? - Zapytał -Dlaczego spałam ? - Daliśmy ci leki na senne Przełknęłam narastającą gule w gardle. - czy już jest po wszystkim ? Czy już jest koniec ? - zaczęłam panikować, nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że ktoś zabił moje dziecko. - Rose, spokojnie - Dlaczego ? - Załkałam - Rose nie płacz, nie masz powodu do płaczu - pogłaskał mnie po głowie. -Jak to ? - Harry nie zrobił tego, nie potrafił.                                  Harry Pov Siedziałem sam w ogrodzie i rozmyślałem. Nadal nie mogłem dopuścić do siebie myśli, ...

Rozdział 22

Obraz
   Rose Pov Mijały dni, trwały przygotowania do napadu na wroga Harrego i jego gang. Nie wiedziałam co tak naprawdę o tym myśleć, bałam się a za razem czułam się bezpieczna. Teraz Harry był mi bardzo potrzebny.                            ~·~ -Rose, jedz - z zamyślenia wyrwał mnie głos, był to Harry. -Nie mam dziś ochoty, mogę iść do toalety? Pokiwał głową na znak, że się "zgadza" Wstałam i zasunęłam krzesło. Kiedy ruszyłam w stronę łazienki, momentalnie przed oczami pojawiły się czarne plamki, które były coraz większe, w pewnym momencie nie widziałam już nic. Ostatnie co pamiętam to czyjąś rękę na moim karku. Harry Pov Nie wiedziałem co się dzieje, Rose zemdlała. Była blada, mogłem się domyślać, że to na pewno chodzi o anemie. Nie czekając długo, wezwałem Franka. Zaniosłem Rose do gabinetu. Frank zrobił podstawowe badania, jednak...

Rozdział 21

Obraz
Rose Pov Dni mijały bardzo powoli, moje życie traciło jaki kol wiek sens. Kiedyś wszystko było takie proste, kolorowe i piękne, a dziś pustka, szarość i tylko łzy. Moje myśli samobójcze, nie dawały mi spokoju, jeżeli już miałam umrzeć, to z całą pewnością wolałabym się sama zabić.                        ~·~ - Usiądź - Harry wskazał na łóżko w gabinecie - Frank, da ci teraz coś na wzmocnienie apetytu i na poprawienie morfologi. Usiadłam na łóżko, Frank podał mi jakąś, dużą tabletkę i butelkę z wodą, wzięłam ją do ust i popiłam. Kątem oka zobaczyłam jak wbija mi igłę w żyłę, nigdy nie lubiła tego typu badań, zawsze gdy mama kazała mi iść do lekarza pobrać krew, wymyślałam różne argumenty typu, że mam dużo nauki, że mam jutro sprawdzian itp.  Z przerażeniem patrzyłam na Franka, jak pobiera mi krew. Modliła się w ciszy, żeby jak najszybciej skończył. Harry przez cały czas wpatrywał się we mnie, jakby czegoś szuka...

Rozdział 20

Obraz
    Frank Pov - Kurcze...- powiedziałem sam do siebie wsiadając do  samochodu - telefon. Szybko udałem się w stronę wielkiej willi. Droga do gabinetu zajęła mi ponad minute, ten dom bym naprawdę wielki, licząc te wszystkie pokoje, salony, łazienki.... było tego po prostu dużo. Dotarłem do gabinetu, chwyciłem za klamkę i wszedłem do środka. Widok Zayna próbującego rozebrać Rose, zszokował mnie. - Co ty tu Kurwa robisz ? - zapytał wkurzony Zayn. - A ty ? Rose, podejdź do mnie - powiedziałem, na co nastolatka szybko wyrwała się z ucisku Zayna i ruszyła w moją stronę. - Harry nie będzie zadowolony Malik - po informowałem go. - Spierdalaj Frank ! I oddaj mi tą dziwkę! - wykrzyczał Mulat. Słyszałem tylko cichy szloch dochodzący zza moich pleców, wole nie myśleć co by się wydarzyło gdyby nie mój telefon. - Zayn, radzę ci uspokój się - próbowałem jakoś złagodzić sytuacje, czułem jego złość na kilometr. Nim się zorientowałem Malik znalazł się przy nas, chciał...

Rozdział 19

Obraz
Rose Pov Ze snu wyrwał mnie czyjś oddech na mojej twarzy. Otworzył lekko zaspane powieki. Myślałam, że w jednej chwili serce mi wyskoczy. Harry dosłownie wisiał nade mną. - Co ty tu robisz ? - zapytałam wystraszona. - Mieszkam tu- od powiedział Harry - Wstawaj Rose, Frank musi zrobić badanie kontrolne - rzucił w moją stronę sukienkę w kwiaty. - weź prysznic i ubierz się - powiedział i wyszedł z "mojej" sypialni do łazienki. - Nalałem ci wody do wanny, jak się ogarniesz to zejdź na dół, masz tam śniadanie. Ja muszę już jechać, nie będzie mnie prawie cały dzień. Zostajesz w domu z Niallem i Zaynem - powiedział bardzo szybko. - Coo ? - zapytałam zszokowana. - To co słyszałaś, zostaniesz z Niallem i Zaynem, Albo wiesz jednak nie, zostaniesz tylko z Zayn'em. - Harry, błagam Cię nie rób mi tego - od powiedziałam ze łzami w oczach. Wiedziałam do czego ten człowiek jest zdolny, strasznie się go bałam. Nie wiadomo co by mu przyszło do głowy. - Już postanowiłem, zostaniesz...

Rozdział 18 "Rany"

Obraz
Rose Pov Podniosłam lekko, swoje ciężkie powieki. Bolało mnie dosłownie wszystko, zaczynając od głowy do stóp. Za wszelką cenę próbowałam się podnieść, zrobiłam to bardzo nieudolnie. Usiadłam na jakimś starym materacu, byłam prawdo podobnie w piwnicy. W pomieszczeniu panowała ciemność, i było strasznie zimno. Czułam się bardzo brudna, w powietrzu unosił się zapach potu, pleśni i krwi, która zapewne należała do mnie. Próbowałam przypomnieć sobie ostatnie wydarzenia, nie wiele pamiętam, tylko nie które momenty, Harrego, jego ojca, kolacje. Teraz już wiem dlaczego tu się znalazła znów mnie pobił. Ponownie się położyłam. Zamknęłam oczy. Ale nie zasnęłam                                 ~·~ Nie wiem, jak długo jeszcze byłam w tej piwnicy, leżałam skulona, przyciskając do siebie kolana. Po policzku spłynęła łza, samotna jak ja. Po kilku minutach usłyszałam, jak zamek w drzwiach się przekręcał. Serce biło mi...

Rozdział 17 "groźba"

Obraz
 Niall Pove Głaskałem jej głowę i całowałem w czoło. Wyglądała strasznie, ale najgorsze jest to, że jest w śpiączce już ponad tydzień. Bałem się o nią bardzo... kocham ją i to mocno, jest dla mnie cholernie ważna. Nie mogę sobie darować tego co Harry z nią zrobił. Mogłem temu zapobiec... - Niall, co ty tu robisz ? Harry cię zabije jak się dowie - z zamyślenia wyrwał mnie Liam. Pokiwałem smutno głową i wyszedłem z piwnicy. Musiałem coś z tym zrobić, nie mogę pozwolić na to, następnym razem może ją zabić. Postanowiłem, że z nim pogadam, dlatego wybrałem się do jego biura. Zapukałem lekko, po czym usłyszałem oschłe proszę, jakby wiedział, że to ja. - Horan, a już miałem cię wołać. - wysyczał w moją stronę - musimy pogadać. - słucham - powiedziałem. Harry wstał z fotela i podszedł do mnie wskazując na krzesło, abym usiadł. - Co ty odpierdalasz ? - jego krzyk rozniósł się po całym pomieszczeniu. Przyznam, że trochę się wystraszyłem. - O to samo miałem zapytać - powiedziałem...

Rozdział 16 cz. 1 "niespodziewany telefon"

Obraz
Rose Pove Całą noc rozmyślałam nad sensem życia. Doszłam do wniosku, że nie było żadnego sensu. To wszystko co się ze mną działo przez ostatnie dwa miesiące, to był istny horror, ba ! Gorzej niż horror. To jak byłam bita, dręczona, katowana i wiele innych rzeczy, które  mogłabym wymieniać i wymieniać. Ale chyba najgorszy był wieczór wczoraj. Jestem tak bardzo zła na siebie, jak ja mogłam mu oddać dziewictwo ?! Ta myśl nie dawała mi spokoju, ona była gorsza od bólu jaki Harry mi sprawił przy tym. Nigdy tego sobie nie wybaczę. Sobie i Jemu. Jeżeli jeszcze kiedyś będę wolna, to moja psychika nadal będzie uwięziona. Moje rozważania przerwał Harry. Byłam odwrócona do niego tyłem, dla tego nie mogłam zobaczyć co robi. Ale poczułam jak łóżko zapada się pod jego ciężarem. Nagle wstał i ruszył w stronę łazienki. Przez większość czasu miała oczy zamknięte, udawałam że spałam. Sama nie wiem dlaczego tak robiłam, może dla tego, że się go bałam. Po chwili usłyszałam jak drzwi od łazienki si...

Rozdział 15 "ten pierwszy raz"

Obraz
ROZDZIAŁ ZAWIERA SCENY EROTYCZNE PRZEZNACZONE DLA OSÓB PEŁNOLETNICH CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ :D :P     Rose Pov - Rose, wstawaj - Obudził mnie głos Harrego, zorientowałam się, że moja głowa leżała na jego ramieniu. Nie był zadowolony z tego, tak odczytałam po wyrazie jego twarzy. Minęło trochę czasu za nim wyszliśmy z samolotu. Harry cały czas trzymał moją rękę, żebym nie mogła uciec. Na lotnisku było dużo policji i ochrony. Szybko znaleźliśmy się na dworze. Stał tam siwy samochód, który zawiózł  nas do jakiejś wielkiej willi. Była śliczna, ogromna. Pierwszy raz widziałam tak piękną wille ba pałac. - Zabierzcie ją do domu, ja jeszcze muszę załatwić kilka spraw. - zwrócił się do chłopaków Harry. Gdy tam weszliśmy serce mi stanęło. To był wielgachny hol, bardzo elegancko urządzony. Wszystko było takie piękne i ze szkła. - Chodź - pociągnął mnie Zayn w stronę ogromnych schodów. Zaprowadził do jakiegoś pokoju. - Masz tu siedzieć ! - wskazał na łóżko - Rozumi...