Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Rozdział 16 cz. 1 "niespodziewany telefon"

Obraz
Rose Pove Całą noc rozmyślałam nad sensem życia. Doszłam do wniosku, że nie było żadnego sensu. To wszystko co się ze mną działo przez ostatnie dwa miesiące, to był istny horror, ba ! Gorzej niż horror. To jak byłam bita, dręczona, katowana i wiele innych rzeczy, które  mogłabym wymieniać i wymieniać. Ale chyba najgorszy był wieczór wczoraj. Jestem tak bardzo zła na siebie, jak ja mogłam mu oddać dziewictwo ?! Ta myśl nie dawała mi spokoju, ona była gorsza od bólu jaki Harry mi sprawił przy tym. Nigdy tego sobie nie wybaczę. Sobie i Jemu. Jeżeli jeszcze kiedyś będę wolna, to moja psychika nadal będzie uwięziona. Moje rozważania przerwał Harry. Byłam odwrócona do niego tyłem, dla tego nie mogłam zobaczyć co robi. Ale poczułam jak łóżko zapada się pod jego ciężarem. Nagle wstał i ruszył w stronę łazienki. Przez większość czasu miała oczy zamknięte, udawałam że spałam. Sama nie wiem dlaczego tak robiłam, może dla tego, że się go bałam. Po chwili usłyszałam jak drzwi od łazienki si...

Rozdział 15 "ten pierwszy raz"

Obraz
ROZDZIAŁ ZAWIERA SCENY EROTYCZNE PRZEZNACZONE DLA OSÓB PEŁNOLETNICH CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ :D :P     Rose Pov - Rose, wstawaj - Obudził mnie głos Harrego, zorientowałam się, że moja głowa leżała na jego ramieniu. Nie był zadowolony z tego, tak odczytałam po wyrazie jego twarzy. Minęło trochę czasu za nim wyszliśmy z samolotu. Harry cały czas trzymał moją rękę, żebym nie mogła uciec. Na lotnisku było dużo policji i ochrony. Szybko znaleźliśmy się na dworze. Stał tam siwy samochód, który zawiózł  nas do jakiejś wielkiej willi. Była śliczna, ogromna. Pierwszy raz widziałam tak piękną wille ba pałac. - Zabierzcie ją do domu, ja jeszcze muszę załatwić kilka spraw. - zwrócił się do chłopaków Harry. Gdy tam weszliśmy serce mi stanęło. To był wielgachny hol, bardzo elegancko urządzony. Wszystko było takie piękne i ze szkła. - Chodź - pociągnął mnie Zayn w stronę ogromnych schodów. Zaprowadził do jakiegoś pokoju. - Masz tu siedzieć ! - wskazał na łóżko - Rozumi...

~13~

- Horan, mam nadzieję, że odrobiłeś lekcje - pytałem idąc tam jak na ścięcie. Jeżeli ten dureń nie ogarnie sytuacji, wszystko może pójść, się jebać. - sram w gacie, ale zrobię to — powiedział pewny siebie. - masz tylko odbić broń — zaśmiał się z tyłu Liam. Sytuacja jest trochę poważniejsza niż Liam myśli. Zwykle odbicie broni gościowi, który robi interesy ze Scottem. Pieprzonym Scottem. W każdej chwili może pójść coś nie tak. Nauczyłem się tego przez te kilka lat będąc ich szefem. - ładnie poprosić ich o sprzedanie — poprawiłem Payne. - w razie czego mamy Cię na podsłuchu — dodałem odwagi blondynowi. Ostatni raz sprawdził, czy wszystko ma przy sobie i ruszył w stronę wielkiej chaty przypominającej hotel z najwyższej półki. - dlaczego w sumie nie idziemy razem z nim? - odezwał się przyjaciel — trochę adrenaliny potrzebujemy Styles, musimy się rozerwać — zaśmiał się pod nosem. - lepiej ich teraz nie drażnić — oparłem swobodnie swoje ciało o samochód. - miał iść jeden, to będzie jeden — o...