Translate

wtorek, 17 lutego 2015

Rozdział 16 cz. 1 "niespodziewany telefon"

Rose Pove
Całą noc rozmyślałam nad sensem życia. Doszłam do wniosku, że nie było żadnego sensu. To wszystko co się ze mną działo przez ostatnie dwa miesiące, to był istny horror, ba ! Gorzej niż horror. To jak byłam bita, dręczona, katowana i wiele innych rzeczy, które  mogłabym wymieniać i wymieniać. Ale chyba najgorszy był wieczór wczoraj. Jestem tak bardzo zła na siebie, jak ja mogłam mu oddać dziewictwo ?! Ta myśl nie dawała mi spokoju, ona była gorsza od bólu jaki Harry mi sprawił przy tym. Nigdy tego sobie nie wybaczę. Sobie i Jemu. Jeżeli jeszcze kiedyś będę wolna, to moja psychika nadal będzie uwięziona.
Moje rozważania przerwał Harry. Byłam odwrócona do niego tyłem, dla tego nie mogłam zobaczyć co robi. Ale poczułam jak łóżko zapada się pod jego ciężarem. Nagle wstał i ruszył w stronę łazienki. Przez większość czasu miała oczy zamknięte, udawałam że spałam. Sama nie wiem dlaczego tak robiłam, może dla tego, że się go bałam. Po chwili usłyszałam jak drzwi od łazienki się otwierają, a Harry był już w pokoju. Lekko otworzyłam jedno oko, żeby zobaczyć co robi. Ubierał swoje spodnie i resztę ubrań, które wczoraj zdjął z siebie, po czym wyszedł z pokoju.
Byłam sama, znowu.
Leżałam jeszcze około godziny. Całą noc leżałam w jednym miejscu. Nie przewracałam się z boku na bok, bo ból mi na to nie pozwolił. Nie mogłam się poruszyć.
Chciało mi się bardzo siku, więc postanowiłam usiąść. Czego bardzo żałowałam. W tym momencie poczułam silne kucie w brzuchu. A moja kobiecość piekła niemiłosiernie. Próbowałam jakoś wstać z łóżka i pójść do łazienki. Ból był tak silny, że upadłam na podłogę. Postanowiłam  z niej nie wstawać. Doczołgałam się do toalety. W pewnej chwili zrobiło mi się nie dobrze i zwymiotowałam prosto do kibla. Spróbowałam jakoś usiąść na kibel, po wielkim trudzie jaki w to włożyłam udało mi się. Załatwiłam swoja potrzebę i z powrotem usiadłam na podłodze. Obok mnie był a kabina prysznicowa postanowiłam, że skorzystam z okazji i wezmę prysznic. Odkręciłam kran i usiadłam pod cieknącą wodą. Ból brzucha jeszcze bardziej się powiększył, co sprawiło że łzy zaczęły mi wypływać z oczu. Nagle w kabinie zobaczyłam pełno krwi. Z ledwością zakręciłam kran. Nie wiedziałam co się dzieje. To nie był okres, ponieważ tej krwi było pełno. Momentalnie złapałam za brzuch, znów te silne kłucie, tyle że jeszcze z większą siłą. Teraz już wiedziałam, że coś jest nie tak. Zaczęłam panikować. Nie wiedziałam co robić, czy krzyczeć ? 
W pewnej chwili moją uwagę przykuł brzuch, były na nim ogromne sińce, różnego koloru fioletowe, zielone, żółte i czerwone byłam pewna, że jeszcze wczoraj ich nie było.
Nagle usłyszałam głos Harrego.
-Rose ? Gdzie jesteś.
Harry zapukał do łazienki i wszedł. Momentalnie jego mina zbladła gdy mnie zobaczył. 
- Rose, co się dzieje ? 
- Nieee wiem... boli mnie brzzzuch - powiedziałam z ledwością.
- Dlaczego tu jest tyle krwi ? - zapytał zakłopotany.
- Nie wiem - szloch zmienił się w płacz.
Podszedł do mnie i wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju, i delikatnie ułożył na łóżku.
- Poczekaj, zawołam Franka - powiedział i wyszedł z pokoju.

Harry Pove
Musiałem jak najszybciej zawołać Franka, dobrze że mieszkaliśmy razem. Za proponowałem mu, żeby zamieszkał z nami, ponieważ zawsze jest na miejscu. Ostatnio bardzo jest nam potrzebny, ale chyba bardziej Rose.
- Frank, Rose krwawi - powiedziałem.
- Znów ? Dlaczego ?
- Nie wiem, ale wydaje mi się, że to po wczorajszym. - od powiedziałem lekko zamieszany.
- To znaczy ? Znowu ją pobiłeś ? Harr...
Nie dałem mu dokończyć.
- Nieee, przespałem się z nią, a ona była dziewicą. - wypuściłem powietrze i kontynuowałem - wydaje mi się, że dlatego.
Po krótkiej rozmowie ruszyliśmy do sypialni, w której była Rose.
Wyglądała źle, blada i wory pod oczami. Była w dobrych rękach, Frank to świetny lekarz i GINEKOLOG.
Od razu podszedł do niej, odchylił kołdrę ukazując jej brzuch. Wyglądało to bardzo nie dobrze.
- Harry, chcę ją zbadać, wyjdziesz ? Tylko 3 minuty - zrobił błagalną minę.
Wyszedłem, chociaż bardzo nie chciałem.
W kieszeni poczułem wibracje, odebrałem telefon.
- Witaj Haroldzie - usłyszałem oschły głos po drugiej stronie.
Był to mój ojciec.
- Czego chcesz ? - od powiedziałem z nienawiścią.
Nie szanowałem go, był gorszym dupkiem ode mnie. Szef wszystkich szefów. Jest najbardziej niebezpieczny w całej europie. Narkotyki, handel żywym towarem, zabójstwa, PORWANIA i wiele innych rzeczy. Jak to się mówi nie daleko pada jabłko od jabłoni. Ale tak naprawdę to musiałem wykonywać wszystkiego jego rozkazy, bo gdybym mu się sprzeciwił byłoby nie fajnie. Byłby w stanie nawet mnie zabić.
- Dawno się nie widzieliśmy, muszę cię odwiedzić.
- Obejdzie się bez, jakoś nie mam ochoty na Ciebie patrzeć - wysyczałem.
Usłyszałem śmiech, po drugiej stronie.
- Słyszałem, że znalazłeś sobie dziewczynę, a może bardziej porwałeś. Mam ochotę ją poznać, zawsze miałeś dobry gust co do kobiet, tak jak ja. Przyjadę jeszcze dziś, wieczorem.
Nie zdążyłem nawet od powiedzieć, bo gadzina się rozłączyła.
Nagle z pokoju wyszedł Frank.
- i co z nią ? - zapytałem.
- Powinno być już dobrze, dałem jej znieczulenie na 24 godziny, przestała już krwawić ale nie wiem co z jej brzuchem. - od powiedział smutno.
- No ok ale skąd te krwawienie ?
- Harry, chyba nie muszę ci tłumaczyć, dlaczego dziewczyna krwawi po swoim pierwszym razie.
- Frank, tyle dziewczyn straciło ze mną dziewictwo, ale jeszcze żadna tak nie krwawiła i te sińce na brzuchu, to już raczej nie normalne, prawda ?
- No tak, ale musisz wiedzieć, że Rose nie jest jak każda dziewczyna z którą spałeś, ona jest bardzo delikatna.
Poklepał mnie po ramieniu i ruszył w stronę swojej sypialni.
Wszedłem do pomieszczenia w, której była Rose.
Usiadłem na łóżku przy Rose, miała oczy zamknięte, ale za chwile je otworzyła. Uśmiechnąłem się do niej, odwzajemniła uśmiech.
- przepraszam- złożyłem delikatny pocałunek na jej czole.
- To nie twoja wina - powiedziała cicho, a łza spłynęła jej po policzku, po czym szybko ją wytarłem.
- Boli cię ? - zapytałem.
- Już nie - lekki uśmiech pojawił się na jej twarzy.
- Możesz wstać ?
Pokiwała lekko głową i usiadła na łóżku, sam wstałem i podałem jej rękę. Była w samej bieliźnie, dlatego podałem jej moją koszule w kratki. Założyła ją. Złapałem ją za rękę i ruszyłem w stronę drzwi.

Rose's Pove
Wyszliśmy z pokoju, Harry cały czas trzymał moją rękę. Mieliśmy długi koryt aż i zeszliśmy ze schodów. Moim oczom ukazał się ogromny, piękny i jasny salon.

Moją uwagę jednak przyciągał Louis siedzący na kanapie, ale nie był sam. Siedziała z nim jakaś dziewczyna, była śliczna, miała brązowe, długie włosy. Śmiali się, całowali i przytulali.
Harry złapał mnie za biodro i pociągnął mnie w stronę kuchni. Kuchnia był mniejsza od salonu, ale tak samo piękna.

-Usiądź - wskazał na krzesło w kuchni, przy stole.
- Na co masz ochotę? Tylko nie mów, że nie jesteś głodna. - powiedział Harry.
- Bez różnicy.
- To może zupa mleczna ? - uśmiechnął się.
Nagle do kuchni weszła kobieta po trzydzieste.
- Dzień Dobry Panie Styles, co Pan sobie życzy na dzisiejszą kolacje ? - zapytała blondynka, zwracając się do Harrego.
- Nic specjalnego, to co zawsze - od powiedział.
Kobieta pokiwała głową i wyszła.
Skrzywionym wzrokiem spojrzałam na Harrego. Podał mi miskę z mlekiem i jakieś chrupki, po czym usiadł na przeciwko mnie.
- Dziś wieczorem przychodzi do mnie ojciec, koniecznie chce cie poznać.
- aale jak to mnie ? - zapytałam zdziwiona.
- nie patrz tak na mnie, sam nie wiem dlaczego.
Harry opowiedział mi kim jest jego ojciec. Powiem szczerze, że bałam się tego spotkania.
Po zjedzeniu śniadania udaliśmy się do salonu, gdzie znajdował się Louis i prawdo podobnie jego dziewczyna. Harry pociągnął mnie za rękę w ich stronę.
- Hej Harry - powiedziała szatynka.
- Hej Eleanor - od powiedział Harry.
- Co tam ? - zapytała Eleanor.
- Chce ci kogoś przedstawić, to jest Rose - wskazał na mnie Harry - Rose to jest Eleanor wskazał na dziewczynę, która siedziała na kanapie blisko Louisa.
Podałyśmy sobie dłoń z uśmiechem.
- Eleanor, to dziewczyna Louisa - powiedział Harry.
Pogadaliśmy jeszcze trochę, po czym Harry zaprowadził mnie do swojej sypialni. Już chcieliśmy wejść do pomieszczenia, kiedy Harry zaczął mówić.
- Rose, mam dla Ciebie niespodziankę, chodź - zakrył mi ręką oczy, i wprowadził do sypialni.
Moim oczom ukazała się piękna sukienka.

I cudowne szpilki.


Byłam w lekkim szoku, nie spodziewałam się, że może być aż tak miły. Z każdą chwilą zaskakiwał mnie co raz bardziej, tylko na jak długo ?


Hej hej :*
Od razu przepraszam, że tak długo czekaliście. Ten rozdział powinna pisać Karo ale ja go napisałam ponieważ, miała jakiś problemy z telefonem.
Chce podziękować tym, którzy w MILCZENIU czekali cierpliwie na rozdział kocham was mocno :*.
Rozdział składa się z dwóch części :D
Następna część powinna być jutro albo po jutrze.
BARDZO BARDZO DZIĘKUJE ZA KOMY.
Ale next będzie jeżeli pod tym, będzie co najmniej 20 komentarzy :D
Licze na was :* 

31 komentarzy:

  1. Awwwwwwwww przepraszam że tak się o niego piekliłam ale ten blog to całe moje życie :* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na Next :* :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwwwwwwwww cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział kochana!! :* warto było tyle czekać <3 czekamy równierz na twojego drugiego bloga ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz drugiego bloga ?!?!?!? Omg. Daj linka Pls :)

      Usuń
  5. Super rozdział :) Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na Next

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział ;3 do tego jak jeszcze zobaczylam to chate to normalny szok :0 tez chce miec taka xd a ten zestaw rowniez cudny ;) jak miala Rose to krwawienie to troche sie wystraszylam ;) najwazniejsze ze jest juz wszystko dobrze ;* czekam cierpliwie na nastepny ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski jan zwykle! Ja cierpliwie czekalam na next i nic sie nie stalo ze dodalas pozniej ;) ciekawe co bedzie w 2 czesci :P nie moge sie juz doczekac ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Doskonale :D pisz dlugie jak teraz :P czekam na nastepny z niecierpliwoscia
    Ps. Jak pojawi sie tutaj 20 kom to odrazu masz dodac xd ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny :) czekam na NEXT <33

    OdpowiedzUsuń
  12. SUPER !! - MiSiA KiSiA

    OdpowiedzUsuń
  13. 20 komentarz pozdrawiam autorke bloga ;* - Blondyyyna IKS DE

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham ten ff *-* Oczywiście znowu życzę weny i czekam na next <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo cudo cudo cudo serio kocham... Czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń