Translate

sobota, 3 stycznia 2015

Rozdział 4

Czas mijał , a ja wciąż siedziałam w ciemności . Po chwili usłyszałam jak zamek w drzwiach się otwiera . Przerażona usiadłam w kącie . Gdy drzwi się uchyliły ujrzałam w nich cień chłopaka . Gdy oświecił światło zobaczyłam blondyna o niebieskich oczach . W ręce trzymał tacę . Podszedł do mnie i położył na ziemi miskę.
- Zjedz . - powiedział cicho .
Nie odpowiedziałam tylko patrzyłam na niego z pogardą .
- Proszę zjedz szybko - dodał - nie wiedzą ,że ci coś przyniosłem .
- To dlaczego to robisz ? - krzyknęłam.
-szzz- uciszył mnie - tak . Prawda . To moja wina ,że tu jesteś , ale nie wiedziałem że coś ci zrobią .
Byłam tak głodna , że nie mogłam już wytrzymać i przysunęłam do siebie misę z zupką chińską .
- Kiedy mnie wypuścicie ? - zapytałam ze łzami w oczach.
- Nie wiem. - spuścił głowę wlepiając wzrok w ziemię. - Mam nadzieję , że szybko .
Zaczęłam płakać .- co ten w lokach miał na myśli mówiąc ,że się ze mną rozprawi ?
- Nie wiem . On próbuję cię zmusić do mówienia .
-Ale ja już wszystko powiedziałam .- podniosłam głos . - Nikt nie wie ,że wtedy was widziałam.
- Harry wraca - powiedział szybko i ruszył w stronę wyjścia.
- Witaj znowu maleńka. - zaśmiał się .
- Nic nikomu nie powiedziałam . - wykrzyczałam.
- Spokojnie. Złość piękności szkodzi. - podszedł do mnie i złapał mnie za podbródek - a tego byśmy nie chcieli.
Zakluczył drzwi i usiadł przede mną.
- Mówisz ,że ty nic nikomu nie powiedziałaś ?
- Przysięgam. - wytarłam mokry policzek .
- A może Lucy coś komuś pisnęła? - uśmiechnął się .
- Od Lucy sie odpie*dol ! - wstałam i podeszłam do niego co go nieźle zdziwiło .
- Usiądź kochanie - powiedział zaskakująco spokojnie .
- Masz mnie wypuścić! Rozumiesz ?- wysyczałam mu w twarz .
- Usiądź - teraz dało wyczuć się gniew .
Wpadłam w szał i zaczęłam okładać go pięściami.
Złapał mnie za nadgarstki i przyparł mnie do ściany .
- Masz śliczną buźkę i tylko to trzyma cię przy życiu - powiedział przez zęby trzymając twarz kilka centymetrów od mojej .
Odległość między nimi zmiejszała się ,a Harry chciał mnie pocałować.
Czułam do niego wstręt i obrzydzenie i odwróciłam głowę bokiem .
- Bądź grzeczna to może jeszcze pożyjesz - złapał mnie za włosy i odwrócił mnie w swoją stronę i złączył nasze usta .





z góry chciałam przeprosić , że rozdzial jest taki krótki , ale niestety nie miałam dostępu do komputera i pisalam rozdział na telefonie :(
PRZEPRASZAM I OBIECUJE POPRAWE


Dziekuję za wszystkie Komentarze to dla nas bardzo ważne :*



CZYTASZ=KOMENTUJESZ

13 komentarzy:

  1. Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa... Zarąbiste opowiadanie !!! Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału :D Życzę weny kochana <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Neext szybko ! Czekam na next ! ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega! Szybko kolejny! <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham brutalnego Harry'ego

    OdpowiedzUsuń